Matura 2017: Czy praca jest obowiązkiem czy pasją?

Tydzień temu pisałam o tym tekst. Przypadek? Nie sądzę!


A tak poważnie, przypadek i nie przypadek. Oczywiście nie miałam przecieku i nie wiedziałam, że takie pytanie pojawi się na egzaminach tegorocznej matury z języka polskiego, ale temat jest na czasie, więc jego pojawienie się wcale mnie nie dziwi.

Coraz więcej osób namawia innych do tego, aby wybierali swoją pracę zawodową w taki sposób, aby zahaczała o ich pasję. Nie zawsze jednak ma to swoje mocne strony.

Pamiętacie tekst o tym, dlaczego nie zawsze warto budować biznes na pasji? No właśnie.

Matura 2017: Czy praca jest obowiązkiem czy pasją?

Jak to z rozprawkami na maturze bywa, zawsze temat wybierany jest pod tym względem, żeby odpowiedź nie była jednoznaczna. Ma to na celu sprawdzenie samodzielnego myślenia ucznia. I dobrze! Bo pewnie większość powołała się na to, że praca powinna być pasją i powinna sprawiać nam radość. Tylko wtedy jesteśmy zmotywowani, chętniej pracujemy i mamy lepsze pomysły, bo do pracy idziemy z uśmiechem na ustach.

Mam jednak nadzieję, że znalazła się grupa osób, które przedstawiły plusy i minusy pracy na podwalinach pasji.  A już najchętniej przeczytałabym te matury, w których ktoś potrafił przekonać Komisję Egzaminacyjną, że praca z pasji nie jest najlepszym pomysłem. To nie jest proste, ale jest wiele elementów, które się na to składają.

Jeżeli młody człowiek je zna, jestem pewna, że będzie potrafił poradzić sobie na swojej drodze zawodowej.

Praca to nasz obowiązek?

Co do pasji mam nadzieję, że sprawa jest jasna.

Ale jak to jest z tym obowiązkiem? No bo z jednej strony, kończąc szkołę każdy z nas idzie do pracy. Prawda? No nie do końca.

Z jednej strony jest to obowiązek narzucony przez społeczeństwo. Musimy chodzić do pracy, żeby zarabiać, żeby było nas stać na mieszkanie i jedzenie czyli podstawowe życiodajne elementy. Innymi słowy chodzimy do pracy, żeby przeżyć.

Nie mając legalnej pracy, często nie mamy ubezpieczenia zdrowotnego i społecznego, czyli zamykamy sobie drogę do państwowego leczenia. Wiele osób powie: ok, i tak leczę się prywatnie, bo państwowo czeka się na wizytę miesiącami. Ale co w sytuacji kiedy musisz iść na operację do szpitala, albo jechać nagle na pogotowie? Jak nie masz ubezpieczenia, zaczynają się schody.

Z drugiej jednak strony, jeżeli pochodzisz z bogatego domu, gdzie pieniądze wylewają się z szafek – Twoich rodziców stać na wszystko, a Ty mieszkasz z nimi, nie masz społecznego obowiązku pójścia do pracy, jeżeli nie chcesz i rodzice też tego nie chcą. Możesz leżeć, pachnieć i być na ich utrzymaniu.

Możesz, ale czy chcesz tak żyć? Czy życie bez pracy w ogóle może być satysfakcjonujące?


Jak widzicie pojawia się wiele pytań.

Temat rzeka, który w zależności od tego, w którą stronę pójdziemy, możemy rozwinąć inaczej. 🙂

Co sądzicie o tegorocznym temacie rozprawki?