Dlaczego warto czytać rozwojowe poradniki?

Wiem, że rozwojowe książki nie cieszą się ogromną popularnością. Co więcej, nie przesadzę, jeżeli powiem, że często cieszą się złą sławą ze względu na lanie wody i psychologiczny bełkot.

Po co więc je czytać?


Ja sama długo nie mogłam przekonać się do poradników rozwojowych i branżowych. Z jednej strony jest to przecież jeden ze sposobów poszerzania swojej wiedzy i sposób na rozwój siebie, a z drugiej zgrzytał mi obraz takowych poradników, jaki wyłaniał się w opinii publicznej.

Nie jeden poradnik, który w życiu przeczytałam, mnie zawiódł. Ale i nie jeden zachwycił. Dlaczego więc, nie mając pewności, na co się trafi, warto czytać tego rodzaju pozycje? O tym poniżej.

Dlaczego warto czytać rozwojowe poradniki?

1.Uczą krytycznego myślenia – żadne inne książki obyczajowe, kryminalne, nawet dokumentalne, nie uczą tak mocno krytycznego myślenia, jak poradniki. To one są narażone na tak zwany bełkot psychologiczny, powtarzanie starych prawd, mitów, lanie wody i niesprawdzone porady. Właśnie dlatego ich czytaniu powinno towarzyszyć krytyczne myślenie i sceptycyzm. Nie każda prawda przedstawiona w poradniku, będzie prawdą absolutną. Naucz się oddzielać ziarna od plew. Naucz się czytać ze zrozumieniem, analizuj, dopytuj, sprawdzaj w innych źródłach – dzięki temu poszerzysz swoją wiedzę w danym temacie, sprawdzisz ją i będziesz ćwiczyć krytyczne myślenie. 🙂

2. Poszerzają wiedzę – kiedy już nauczysz się odpowiednio czytać poradniki rozwojowe, z większą łatwością przyjdzie Ci nauka tego, co pożyteczne. Wiele poradników jest naprawdę cennym źródłem wiedzy. Szczególnie jeżeli ktoś opisuje swoje zmagania, swoją historię, przeprowadził reprezentacyjne badania, a jego ćwiczenia sprawdziły się na reprezentacyjnej grupie osób. Kiedy wiesz, umiesz już rozróżnić wartościową treść od powielanych bzdur – wyłapujesz tylko smakowite kąski, poszerzając tym samym swoją wiedzę.

3. Zachęcają do wykonywania ćwiczeń – większość poradników zawiera w zestawie ćwiczenia, które pokazują praktykę danego zagadnienia.  Można to nieśmiało porównać do warsztatów czy ćwiczeń np. z coachem. Niestety, mało kto ma chęci i czas wykonywać zadania, a tylko sumienne ich wykonywanie może przynieść realny zysk dla ucznia. Często traktowane są one po macoszemu, są, bo są, jednakże sama teoria w większości przypadków to dużo za mało.

Wiele osób niestety nie dostrzega zalet, jakie dobrze napisany poradnik może wnieść w jego życie. Zły PR, jakim książki te zostały otoczone, zniechęca do sięgania po nie. Traktujemy to, jako stratę czasu i pieniędzy, ponieważ często poradniki nie kosztują mało. W tym miejscu także kłania się samodzielne myślenie. Jeżeli nie masz z tym problemu, nie boisz się, że jakaś książka zrobi Ci wodę z mózgu, bo nie przyjmujesz wszystkiego do siebie, tylko umiesz rozdzielić wartość od gównowartości.

Dlatego ja na tym blogu staram się przesiewać dobre książki od tych złych i znajdziecie tu tylko szczere recenzje poradników, na które natrafiam.

Ja też nie jestem ich ogromną fanką, dlatego jak przeczytam jeden na miesiąc to dla mnie dużo, stąd recenzje nie pojawiają się regularnie, ale są i ja zdecydowanie uważam, że warto sięgać po poradniki. Uczyć się z nich, ale uczyć się przede wszystkim przy nich. Uczyć się siebie.


Jakie macie zdanie o książkach rozwojowych i poradnikach?

 

  • Wszystko zależy od rodzaju książki. Z tych rozwojowych wybieram bardziej „przyziemnych” autorów, bo mój wrodzony racjonalizm nie pozwala mi spokojnie czytać oderwanych od rzeczywistości teorii. I często czytam je wyłącznie dla autora – lubię wiedzieć, skąd wziął się popularny mówca, czy (nowomodnie) coach.

  • Jakie poradniki i książki rozwojowe polecasz?

    • Wiele zależy od tego, jaka tematyka Cię interesuję. Ja czytam przede wszystkim z mojej branży. Bardzo polecam “Praca 2.0” o tym jak zmienia się i w którym kierunku zmierzamy na ścieżce zawodowej.

      Bardzo wpłynął także na mnie “Paradoks Szympansa” książka bardziej psychologiczna o naszym mózgu. 🙂

  • Wydaje mi się, że zawsze można z takiej książki wyciągnąć dla siebie jakąś inspirację, choćby to było tylko jedno zdanie, które zapadło w pamięć.

  • Czytać i wdrażać wiedzę z nich. Samo czytanie dla czytanie nie ma większego sensu. Kiedy zaczynam czytać hurtowo łapię się na tym, że WYDAJE mi się, że czegoś się uczę, ale prawda jest nieco inna :>

  • Ostatnio coraz częściej po takie sięgam. Nie wiem czemu. Jakoś ciągnie mnie do nich. Może jakąś mi polecisz?
    Iga